Buduję firmom narzędzia, które przejmują powtarzalną pracę. Zaczynam od ustalenia, co dokładnie ma powstać, bo najwięcej budżetu przepada właśnie na tym etapie.

Od ponad 20 lat pracuję przy stronach i narzędziach internetowych. Dziś najwięcej dzieje się w automatyzacjach z modelami AI, bo rzeczy, które jeszcze dwa lata temu wymagały własnego oprogramowania i zespołu, da się dziś złożyć w kilka tygodni.

Jedno się przez ten czas nie zmieniło: projekty przekraczają budżet albo kończą się tym, że nikt z nich nie korzysta, i najczęściej z tego samego powodu. Zabrakło dokończonej odpowiedzi na jedno pytanie.

Co dokładnie ma powstać i komu ma to służyć?

Przy narzędziach z AI odpowiedź na nie jest trudniejsza niż kiedyś, bo po samym wyniku modelu nie widać, czy jest poprawny. Dlatego od tego pytania zaczynam każde zlecenie, niezależnie od tego, czy chodzi o stronę, automatyzację czy narzędzie.

Trzy rzeczy, które robię

Ustalenie zakresu przed budową
Zakres rozbity na etapy z godzinami, kryteria odbioru zero-jedynkowe i jawna granica odpowiedzialności wykonawcy. Jeśli projekt ma stanąć na istniejących danych, czytam je wcześniej arkusz po arkuszu, bo zwykle właśnie tam znajduje się powód, dla którego pierwsza wersja wyceny była nierealna. To zlecenie wyceniam i rozliczam osobno, niezależnie od tego, czy wykonanie trafi potem do mnie.
Automatyzacje i narzędzia z AI
Łączę narzędzia, które są już w firmie, żeby powtarzalna praca kończyła się gotowym wynikiem w miejscu, gdzie i tak powstaje. Nie buduję kolejnej aplikacji do wdrożenia i nauki, bo wtedy oszczędność czasu znika na nauce nowego narzędzia. AI wchodzi tylko tam, gdzie naprawdę coś daje, a ostatnie zdanie zawsze ma człowiek.
Strony i serwisy internetowe
Ponad 20 lat przy projektach tego rodzaju, od prostych witryn do serwisów z własną logiką i sklepów. Po tylu projektach wiem, co w takim serwisie staje się problemem dopiero po roku użytkowania, więc rozmowę zaczynam od pytania, kto będzie się nim zajmował i co będzie w nim zmieniać samodzielnie.

Jak pracuję

Pierwszy krok

Jeśli taki sposób pracy pasuje, wystarczy krótki mail: czego zlecenie ma dotyczyć i na jakim etapie jest projekt. Nie trzeba do tego gotowej specyfikacji ani decyzji o budżecie.

Odpowiadam w ciągu dwóch dni roboczych, także wtedy, gdy zlecenia nie wezmę.